p.Kasiu
nie wszystko się zgadza w pani opisie (to był sms i jego treśc była raczej normalna a pokrzykiwania pani męża w odpowiedzi raczej były nie do przyjęcia, fajnie, że chociaż za to przeprosił)
poza tym, nie uważam publicznego forum jako miejsce do tego typu rostrząsań - opisałem sytuację jako przykład i mogę tylko dodać, że dalsi sąsiedzi prosili o przekazanie swego niezadowolenia po którejś z sobót z niekończącym się ujadaniem pani psa (mnie na szczęście nie było wtedy na miejscu).
uważam państwa za miłych i sympatycznych ludzi ale jak pani widzi jeden pies może dużo
nie wszystko się zgadza w pani opisie (to był sms i jego treśc była raczej normalna a pokrzykiwania pani męża w odpowiedzi raczej były nie do przyjęcia, fajnie, że chociaż za to przeprosił)
poza tym, nie uważam publicznego forum jako miejsce do tego typu rostrząsań - opisałem sytuację jako przykład i mogę tylko dodać, że dalsi sąsiedzi prosili o przekazanie swego niezadowolenia po którejś z sobót z niekończącym się ujadaniem pani psa (mnie na szczęście nie było wtedy na miejscu).
uważam państwa za miłych i sympatycznych ludzi ale jak pani widzi jeden pies może dużo