Kot, kot i jeszcze raz kot. Żadna mysz nie wejdzie tam, gdzie czuć kota. A jak może jeszcze czasem po strychu polatać, to spać można spokojnie, bo nic nad głową nie chrobocze (tylko nie zapomnieć zabrać kota ze strychu, bo po paru godzinach strasznie miauczy
sprawdzone ).
O braku kretów nie wspomnę
trawniczek czysty i rowniutki ...
O braku kretów nie wspomnę