Dzisiaj trochę "połopatowaliśmy" z sąsiadem.
Ciężko było, bo śnieg nie jest już taki sypki, ale da się jeździć.
PS. Nie wiem czy to był jakiś akt "sabotażowy", ale koło ławeczki jest duży obszar mokrego lodu - czyżby ktoś zrobił przerębel ?
Ciężko było, bo śnieg nie jest już taki sypki, ale da się jeździć.
PS. Nie wiem czy to był jakiś akt "sabotażowy", ale koło ławeczki jest duży obszar mokrego lodu - czyżby ktoś zrobił przerębel ?