Ja też dostałam "wezwanie" ze szkoły w Bolszewie. MOje dziecko jest zameldowane w Kąpinie i będzie chodziło do szkoły w Wejherowie (nie do
.
Zastanawia mnie tylko jedna rzecz, gdybym nie miała wyjścia tak jak niektórzy tu mieszkający i dziecko musiałoby chodzić do Bolszewa, to przepraszam, czym te dzieci mają dojeżdżać? Bo 11 jakoś w drugą stronę jeździ.
Jeśli ten problem zostałby rozwiązany, to nie ukrywam że chyba bym się skusiła. Mojej koleżanki dzieci chodziły i chodzą do tej szkoły i nie narzeka. Dużo zajęć pozalekcyjnych, małe klasy. Do 8 mam uprzedzenie, mój chodził tam do O n- było ok, w osobnym budynku, ale pierwsząklasę zaliczył tylko przez miesiąc. Jak dla mnie to była masakra. Ale każde dziecko jest inne.
Zastanawia mnie tylko jedna rzecz, gdybym nie miała wyjścia tak jak niektórzy tu mieszkający i dziecko musiałoby chodzić do Bolszewa, to przepraszam, czym te dzieci mają dojeżdżać? Bo 11 jakoś w drugą stronę jeździ.
Jeśli ten problem zostałby rozwiązany, to nie ukrywam że chyba bym się skusiła. Mojej koleżanki dzieci chodziły i chodzą do tej szkoły i nie narzeka. Dużo zajęć pozalekcyjnych, małe klasy. Do 8 mam uprzedzenie, mój chodził tam do O n- było ok, w osobnym budynku, ale pierwsząklasę zaliczył tylko przez miesiąc. Jak dla mnie to była masakra. Ale każde dziecko jest inne.