Z tego co się orientuję, to u mojej znajomej też gości "domowniczek" - kl. 3. To jest nic innego jak zastępstwo zeszytu (w dużej mierze). Dzieciaki robią tam zadania domowe (jak sama nazwa wskazuje)
. A to, że zadają, no cóż. Mając 30-kę dzieciaczków w klasie, to nie da się wszystkiego w szkole zrobić i trzeba dokańczać w domu. My też robiliśmy kiedyś zadania domowe, ale to dawno było 


Mnie dalej nurtuje sprawa dojazdu do Bolszewa. Chyba przejadę się do Gminy, bo to nigdy nic nie wiadomo, co będzie ....
Mnie dalej nurtuje sprawa dojazdu do Bolszewa. Chyba przejadę się do Gminy, bo to nigdy nic nie wiadomo, co będzie ....