Forum www.kapino.pl, Kąpino,…

ogrody wymiana doświadczeń
T#19656 różne
Facebook
Reklama



BonAir poziom 6
Lokalizacja: Kąpino
Ilość edycji wpisu: 1
#115590 16.05.2008 22:08:20
Jutro i pojutrze (17 i 18 maja 2008 roku) w godzinach 10:00-18:00 na terenie Pomorskiego Centrum Hurtowego Rënk odbędzie się Wystawa Ogrodnicza "Grajmy w Zielone 2008"

Wiem, że to trochę daleko, ale ceny w Renku są duuuużo niższe.
Można np. na zapas kupić nawóz do trawy albo preparat na dwulistne (Fernando), który wystarcza na dwa lata, a przy tym bije ceną na głowę "Mniszka" dostępnego w sieciach (castorama, obi, leroy-merlin)

My raz do roku jezdzimy do Renku zaopatrzyc sie w pelargonie, a przy okazji nawozy i srodki ochrony roslin. Opłaca się!


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA

wpis edytowany 16.05.2008 22:09:56
baton poziom 6

Ilość edycji wpisu: 1
#115620 16.05.2008 22:36:35
Ja tam na nawozach zbytnio się nie znam, ale jak to w Kąpinie jeden z „wieśniaków” – moich serdecznych sąsiadów jest zapalonym ogrodnikiem i pokazał mi że nawozy (jakieś takie na trawniki), wzmacniające oraz saletra (na popęd) w workach 50kg za 70 zeta, jest do kupienia w Centrali Nasiennej, za wiaduktem (przy Urzędzie Pracy).
ps. panowie, ten popęd to nie to o czym myślicie tylko dla szybszego wzrostu i porostu waszej trawki
oczko
wpis edytowany 16.05.2008 22:40:59
mariusz poziom 6
Lokalizacja: Kąpino
Ilość edycji wpisu: 1
#122740 02.06.2008 22:01:26
czy komus udało sie skutecznie przepędzic kreta? właśnie zawitał taki jeden i ryje. czytałem o odstraszaczach, pułapkach, siersci psa, czosnku, szmatkach z ropą i o ewentualnym zaprzyjażnieniu się. może macie jakies lokalne sprawdzone sposoby - narazie go śledzęneutralny
wpis edytowany 02.06.2008 22:02:10
BonAir poziom 6
Lokalizacja: Kąpino
#122776 02.06.2008 22:35:22
No mariusz, to masz problem.
Próbowałem w zasadzie wszystkich wymienionych przez Ciebie rzeczy i...
... i nic nie zadziałało...

Oprócz pułapki.
Dwa lata temu wyłapałem 12 kretów i od tego czasu krajobraz księżycowy zniknął.

Biorę butelkę piwa od jednego ZŁAPANEGO kretacool
mariusz poziom 6
Lokalizacja: Kąpino
#122777 02.06.2008 22:36:44
pomyślęoczko
Admin poziom 5 Administrator 
#122905 03.06.2008 05:10:14
mariusz... nie myśl nad propozycją BonAira, tylko szybko leć z tym piwem... Ja swego czasu walczyłem i wydałem "kupę" kasy ma wszystkie dostępne środki odstraszacze (jakieś zasypki do kopca, bzyczki utradzwiękowe itp.) a kret jak był tak był i doprowadzal mnie do szału. Dopiero drastyczne środki odurzeniowe pomogły i krecik wyszedł sam po świerze powietrze.
baton poziom 6
#122935 03.06.2008 08:56:05
Marcin, jak możesz

TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA

…… biednego krecia, bohatera bajek dla dzieci, chcesz bezwzględnie ……..
Zrób to przynajmniej rękoma BonAir, w podziemu znanemu jako exTERMINATOR. oczko
mariusz poziom 6
Lokalizacja: Kąpino
#122940 03.06.2008 09:15:47
a te drastyczne środki odurzeniowe to co to było? wiem, że to powielanie pomysłów ale gdyby tak rure wydechową podłączyc do jego korytarzy?
baton poziom 6
#122958 03.06.2008 10:19:26
Słyszałem o takim sposobie:
„Krety jak powszechnie wiadomo są ślepe, a co za tym idzie - w naturze tak bywa że jeśli jakieś stworzonko ma ograniczony jeden ze zmysłów to inne są bardziej rozwinięte. Rozgrzebujemy delikatnie kopiec kreta tak aby dostać się do dziury. Następnie małą szmatkę nasączamy obficie olejem napędowym lub olejem opałowym bo to tańsze /obydwa paliwa można kupić na stacji benzyn./ Tak nasączoną szmatkę delikatnie wkładamy do otworu jak najgłębiej. Na wierzch nalewamy jeszcze trochę oleju napędowego i całość delikatnie zasypujemy ziemią. Czynność powtarzamy we wszystkich kopcach lub dziurach po nornicach.”
Albo:
„Trzeba wykonać dwie proste czynności. Po pierwsze trzeba usunąć łopatą wybudowane kopce i całkowicie odsłonić wszystkie wejście do ich korytarzy. Najlepiej poszerzyć je w kształcie leja. Jeżeli kret zasypie utwór trzeba go ponownie odsłonić. Pytanie, po co taka czynność? Odpowiedź jest bardzo prosta. Proszę na cały dzień otworzyć drzwi wejściowe od swojego mieszkania a odpowiedź będzie już znana. O ile polne myszy lubią mieć odsłonięte otwory o tyle krety potrzebują mieć swój kopiec. Po drugie (teraz proszę się nie smiać) proszę nasiusiać im do jednego z odłoniętych korytarzay. Nie przynosić moczu w butelce. Trzeba siusiać moczem świeżym i gorącym. Siusiać po kilka razy głeboko do środka, aby ciecz w dół spływała, jak i wokół otworka gdzie poprzednio stał kopiec. Kret nie znosi zapachu amoniaku, brzydzi się go i nie będzie nawet zainteresowany aby ratować zaśmierdziały korytarz. Poza tym w świecie zwierząt zapach moczu jest odczytywany jako TERAN PRYWATNY, TEREN ZAJETY. Zdezorientowany kret, nie będzie w stanie odbudować swojego kopca ponieważ usunelismy mu ziemię a z kolei ziemia w korytarzu będzie zaśmierdziała. Transpotrowanie ziemi pobranej z głebszych korytarzy będzie wiązało się z chodzeniem po śmierdzącym gruncie. Co robić? Ratować korytarz poprzez rozpraszanie na bok ziemi, czy też usypywać nowy kopiec, poprzez kumulowanie w jednym miejscu ziemi? Rozwiązanie tego problemu będzie przekraczało intelektualne zdolności kreta. Dla świętgo spokoju przekopie nowy boczny korytarz a nową ziemię wykorzysta do odizolowania się od śmierdzącego zapachu. Na drugi dzień należy nasiusiać do drugiego korytarza a kret powtórzy wczesniej wyuczoną czynność i przekopie nowy, dalszy boczny korytarz. Przekonamy się o tym po nowych kopcach. Na trzeci dzień ponownie wykonujemy opisaną czynność. Należy codzinnie siusiać do nowego otworu i w tym czasie odsłaniać i poszerzać kijem zamaskowane przez kreta otwory jak i odświeżać zapachy w poprzednich otworach.”
Ja naszczepcie jak na razie maiłem jednego kreta. Zakopałem, kupioną w Castoramie, łapkę (kawałek rury PCV z dwoma blaszkami). Niestety zapomniałem gdzie. zmieszany
mariusz poziom 6
Lokalizacja: Kąpino
#122971 03.06.2008 11:40:33
sposób specyficzny i pełen zalet - najpierw piwko jedno lub dwa coby surowiec odstraszający powstał a później jaka oszczędność na szmbie ale co sąsiedzi na to? w nocy mozna nie trafić w za dnia to tak jakos dziwnie...poruszony
Reklama



dark poziom 5

Ilość edycji wpisu: 1
#122981 03.06.2008 12:22:04
to fakt krety mi też dokuczają! u mnie walczy z nimi pies suczka która jest wyjatkowym łowczym, wiec zmniejsza pogłowie krecich rodzin. o tak to nic nie robiliśmy jeszcze oprócz usuwaniu kupek ziemi zwłaszcza po zimie.
ciekaowskta; moja siostra bardzo skutecznie walczyła z kretami( nie wiem jakich srodków używała, ale udało jej sie). W tym roku , ponieważ ma małe poletko truskawek, trustawki zaczely padac tak jakby im ktos korzenie podcinał, odkopała jeden ... krzaczek i się okazało że jest tam masa turkuci.
Stwiedziła że zaburzyła równowagę biologiczną... bo przecież krety sie czymś żywią, jak brakło kretów to one bez opamietania zaczeły niszczyć rośliny.
to napisałam tylko jako ciekawostke wesoły
wpis edytowany 03.06.2008 12:33:49
baton poziom 6
#122984 03.06.2008 12:24:34
a może to propozycja na przyszłoroczną Krótkotrwałą Olimpiadę w Sporcie Wiejskim oczko
Marsjanka poziom 4

Ilość edycji wpisu: 1
#124482 05.06.2008 23:00:22
U mnie kreta ani widu ani słychu choć u sąsiadów "troszkę" kopczyków widziałam. Skutecznym dstraszaczem jest piesek (ok. 50kg). Jak się przebiegnie po trawce, to wszystko co pod ziemią ucieka. A jak nie ucieka to kot upoluje - widziałam jak się czai u sąsiada.
bardzo szczęśliwy
wpis edytowany 05.06.2008 23:01:27
mariusz poziom 6
Lokalizacja: Kąpino
#124567 06.06.2008 08:34:26
ułożyłem wczoraj pułapkę w jednym kopczyku ale oczywiście krecisko przeniosło się w inne miejsce - czy one wracają do wcześniejszych kopców czy tylko robią nowe? na szczęście trawnik omija - pewnie nie może przebić się przez darń
BonAir poziom 6
Lokalizacja: Kąpino
#124569 06.06.2008 08:47:01
>ułożyłem wczoraj pułapkę w jednym kopczyku

mariusz, nigdy nie udało mi sie jeszcze złapać kreta na pułapkę ułożoną w kopczyku.
W kopcu kret pcha przed sobą przecież dużo ziemi, aby wyrzucić ją na powierzchnię i pułapki zawsze odnajdywałem zapchane.

Zawsze staram się znaleźć tzw. kanał podróżny, który powinien być dość głęboko, gdzieś pomiędzy kopcami. Taki kanał ma ubite ścianki i kret nie przepycha nim ziemi, która zapycha pułapkę.

Krecie korytarze zresztą różnią się od siebie. Jedne - o gładkich ubitych ściankach - służą do podróżowania. Inne, które mają pulchne ścianki i kopane są tuż pod powierzchnią ziemi - służą do polowania. Z reguły krecie łowy trwają około czterech godzin - korytarzami podróżnymi kret przebiega do łownych i tam rozpoczyna dalsze rycie lub poszukiwanie dżdżownic. Musi się dużo nabiegać, bo czasami koniec korytarza łownego jest oddalony od głównego gniazda pod największym kopczykiem nawet o 150 m.
fox poziom 4
Lokalizacja: Kąpino
#124609 06.06.2008 10:58:58
U mnie jest glina, mam nadzieję,że kret się nie przebijeaniołek
Sonik poziom 2

Ilość edycji wpisu: 1
#124751 06.06.2008 15:17:41
Marsjanka ma rację - najlepszy jest PIESEK, choć nie koniecznie aż 50kg ( sztuka się liczy i zamiłowanie do biegania )jęzor
wpis edytowany 06.06.2008 15:18:34
mariusz poziom 6
Lokalizacja: Kąpino
Ilość edycji wpisu: 1
#125404 07.06.2008 23:53:34
znalazłem "kanał podróżny" w skarpie usypanej z gliny ( fox - nie miej nadziei) i ułożyłem pułapkę - z niecierpliwością czekam na efekty zmieszany

jak mi się dostanie do kalarepki to chyba wyleasinguje jakiegos psiaka 5-50 kg - obojetne
wpis edytowany 07.06.2008 23:55:51
dark poziom 5

Ilość edycji wpisu: 3
#125412 08.06.2008 00:23:42

cytat(a może to propozycja na przyszłoroczną Krótkotrwałą Olimpiadę w Sporcie Wiejskim )
czy to z twojej strony zacheta, moja suczka jest nie zawodna.

inny temat;glina nic nie przeszkadza w krecich kapaniach [i]
wpis edytowany 08.06.2008 13:25:39
Marsjanka poziom 4
#125691 08.06.2008 22:47:07
Pożyczyć pieska ???oczko
Reklama



ogrody wymiana doświadczeń
T#19656 różne
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!