"Chodzą słuchy" jakoby wkrótce mielibyśmy się doczekać miejsca do biesiadowania w Kąpinie.. I nie chodzi wcale o Spiżarenkę w Centrum Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie... ?
ale na pizze to bym od czasu do czasu wpadł... może jakiś obiadek... fajnie by było ale interesu dużego to z tego chyba by nie mieli - na razie za mało nas tu jest...
nie wyobrażam sobie, by w piękne, letnie noce mój spokój zakłócał jakiś zespół weselny i przyśpiewki typu "a teraz idziemy na jednego";-) o nocnych spacerowiczach też wspomnę..
a jest taki fajny obiekt do zaadaptowania - to coś z czerwonej cegły naprzeciwko ostatniego/pierwszego przystanku autobusowego - w końcu knajpy zawsze były niedaleko kościoła
To z czerwonej cegły w latach 1920-1943 była to gożelnia Jak powstał PGR był to magazyn zbożowy i stała wielka maszyna przesiawająca zboże i mieląca na paszę A w tej chwili jest to rudera
No !! dzięki !! w końcu jakaś rzetelna informacja na temat "czerwonego budynku" , czyli mamy jakiś "zabytek" w Kąpinie skoro jest to gorzelnia z lat 20-tych !! więc jak knajpa to tylko tam !! ( duch tej gorzelni pewnie do dzis tam przebywa !!) hi hi