Forum www.kapino.pl, Kąpino,…

nie podoba mi się
T#6735
Facebook
Reklama



Marsjanka
poziom 4
Użytkownik
#209811 23.01.2009 09:08:06
Ciekawe gdzie jest Sołtys diabeł Jak go wybierali, to myślałam, że człowiek z tak dobrą opinią coś faktycznie zrobi dobrego dla nas. A tu widać, że nic z tego, tylko pytam po jaką ch....ę pcha się na to stanowisko jak ma w nosie potrzeby mieszkańców. No chyba, że chce się lansować, tylko po co?
kiki
poziom 6
Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 1
#209875 23.01.2009 11:29:31
A może po prostu Pan Sołtys nie korzysta z dolnej części Parkowej i nie wie, że jest na niej lodowisko, a mieszkańcy nie zgłaszają mu tego problemu aniołek
Funkcja Sołtysa to bardzo absorbujące zajęcie, tyle spraw się na wsi dzieje,że może trudno ogarnąć wszystkie aniołek
wpis edytowany 23.01.2009 11:29:53
mariusz
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: Kąpino
#209908 23.01.2009 13:41:21
faktycznie widac efekty działalności piaskarki - dzisiaj było już bardziej przejezdnie
Marsjanka
poziom 4
Użytkownik
#210016 23.01.2009 16:59:47
Pan Sołtys napewno nie jeździ Parkową, bo mieszka w pierwszej części, ale chyba nietrudno się domyśleć, że przy takiej pogodzie jest lodowisko a za chwilę będzie błoto.
A u mnie dalej śnieżek bardzo szczęśliwy
mariusz
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: Kąpino
Ilość edycji wpisu: 1
#257348 30.04.2009 20:03:55
nic tylko współczuc. a prawdopodobnie całe sąsiedzkie życie przed wami. moze wspólne piwko przełamałoby anse? bo jak się zapętli...neutralny

ale to nie była ta chmura czarnego dymu dzisiaj widoczna nad Kąpinem Leśnym?
wpis edytowany 30.04.2009 20:06:27
Admin
poziom 5

Administrator 
#257378 30.04.2009 20:59:31
Też współczuję takiego sąsiada. Szkoda, że nie znamy racji drugiej strony, chociaż dużo by trzeba, aby wytłumaczyć się z takie sąsiadowości. Często się zdarza, że impulsywność jest mylona z poczuciem "swojej i tylko swojej racji"
Admin
poziom 5

Administrator 
#257577 01.05.2009 19:27:52
Leszek.. mi się wydaje, że powinieneś jeszcze raz spróbować porozmawiać z tym sąsiadem. Może miał zły dzień lub coś podobnego?
fox
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Kąpino
#257636 01.05.2009 22:35:52
A wydawało się, że działka przygotowywana jest do sprzedaży poruszony
dark
poziom 5

Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 1
#257822 02.05.2009 20:50:51
Ja też Ci współczuję, pewnie takiego przywitania nie oczekiwałeś.
Ty pewnie w ferworze pracy nawet nie pomyślałeś że możesz komuś taką "wielką"krzywdę zrobić, ale jak to mówią "pierwsze koty za płoty", a z tego co piszesz sąsiad jest "narowisty". Jak przejdzie całą twoją budowę to pewnie straci lub wypali trochę swojej energii, i może przyjdzie refleksja że stosunki miedzy sąsiedzkie acz czasem trudne to wymagają tolerancji i zrozumienia, przecież sąsiada jak rodzinę aż do śmierci mieć będziemy.

Życzę rozejmu ?
wpis edytowany 02.05.2009 22:11:13
mariusz
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: Kąpino
#257926 03.05.2009 10:52:39
mój nowy/przyszły sąsiad przyjął inne zasady - najpierw zaznajomienie sie i przedstawienie planów a później niestajace przepraszanie za: rozjeżdżoną drogę, zadeptany dziki trawniczek, śmieci budowlańców itp, itd. jak tu się się wkurzac na takiego sąsiada. z drugiej strony zdawałem sobie sprawę z konsekwencji wynikających z budowy bo w końcu każdy z nas to przeszedł.
Reklama



dark
poziom 5

Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 1
#257930 03.05.2009 11:52:04
No chyba masz sąsiada bardzo w porządku!

Ja przeszłam tą proces adaptacji w nowe środowisko inaczej, ponieważ nie było tutaj nikogo tylko sarny z udeptanymi swoimi szlakami. Trochę było mi smutno że będą musiały je zmienić, ale to sprytne zwierzęta i chyba dały sobie radę z tym problemem. W tym samym czasie budowały się jeszcze dwa domy dosyć - trochę dalej. Moje myśli o tych sąsiadach były dobre i bardzo pozytywne, cieszyło mnie bardzo że są ,że też budują jak my. Nawet powiem więcej - nie miałam problemu z poproszeniem o coś jak zdarzył się jakiś problem, teraz bym tego nie zrobiła.
Ale to były inne czasy nie było "lęków, obaw " itd
Wspomnienia są super nikt mi ich nie zabierze, przeżyłam przygodę jak mało kiedy się zdarza... ,
wolność podniecenie przy ujarzmianiu tego budowlanego żywiołu, potem radość z osiągnięć.
A w Kąpinie zakochałam się od pierwszego wejrzenia, jak pierwszy raz przyjechaliśmy zobaczyć gdzie są te działki za kościołem,.. wjechaliśmy na oślep w jakąś dziką pseodo drogę na górkę i gdy zobaczyłam te dzikie pola i dookoła las zrozumiałam że jestem w domu.
Dobre wspomnienie to również to,że nie mogliśmy w tych trawach znaleźć swojej działki, po jakimś czasie udało się mąż zaczął od koszenia - ileż było śmiechu gdy się okazało że to nie nasza działka tylko obok.
wpis edytowany 03.05.2009 11:53:36
BonAir
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: Kąpino
#258024 03.05.2009 20:24:48
leszek, dark pewnie miała coś innego na myśli.
A swoją drogą - bardzo ładnie wykarczowałeś działeczkę
Marsjanka
poziom 4
Użytkownik
#258043 03.05.2009 21:43:28
Dark, Ty tylko wykosiłaś komuś działeczkę. Ja przyprowadziłam geodetę i kazałam wytyczać dom. Dobrze, że Pani była bystra, bo bym postawiła u sąsiadów.
O szukaniu słupków w polu też nie wspomnę.....bardzo szczęśliwy
kiki
poziom 6
Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 2
#258053 03.05.2009 22:23:53
Stosunki sąsiedzkie to szczególna relacja z jednej bliska osoba z drugiej obca, ktoś kogo widujemy bywa że częściej niż własną rodzinę więc dobrze jest jeżeli możemy sobie nawzajem powiedzieć sąsiedzkie "dzień dobry", jesli zdarzy się przyjaźń to świetnie a jeśli wojna to nie warto wojować lepiej pomilczeć takie jest moje skromne zdanieaniołek



wpis edytowany 03.05.2009 22:46:17
dark
poziom 5

Użytkownik
#258057 03.05.2009 22:39:02
Nie o kumanie mi chodziło, choć w owym nic złego, jak najbardziej polecam jak się da oczywiście.
A co do pytania Nawet powiem więcej - nie miałam problemu z poproszeniem o coś jak zdarzył się jakiś problem, teraz bym tego nie zrobiła.to miałam na myśli to że kiedyś było bardziej... no nie wiem jak to powiedzieć, po prostu była inna aura "bardziej swojska" a teraz bardziej oficjalna.

dark
poziom 5

Użytkownik
#258060 03.05.2009 22:41:35
BonAir, dzięki, nie myślałam że mnie tak rozumieszoczko
dark
poziom 5

Użytkownik
#258067 03.05.2009 22:56:31
Marsjanko powiem Ci, że po tej przygodzie z koszeniem czasami miałam takie dziwne mysli, czy aby dom nasz stoi na właśwej działce i tłumaczyłam sobie że przecież geodeta nie mógł się pomylić.

Nie dziwcie się tutaj naprawdę była "dzicz" trawy na metr i osty też, a słupki tak ukryte pod kopcami kretów i mrowisk że samemu trudno było je znaleźć.
galik
poziom 2
Użytkownik
Lokalizacja: Kąpino-Królewskie
#261426 13.05.2009 15:38:26
Ja także kilka lat temu słupków nie mogłem znaleźć. Szukaliśmy w 4 osoby ok. 1.5 godz.
A co do działki to wczoraj jechałem z miarką zrobić obmiar , ponieważ z rysunku geodety w skali wynikało że moja działka ma 600 m. mniej niż w akcie notarialnym. Na szczęście wszystko okazało się ok. jest prawie 1100m. uff., także projektant może działać dalej.
mike2321
Użytkownik
#267954 28.05.2009 21:11:38
Na forum wypowiadacie sie o kamerach,kanalizacji,internecie itp , a czy ktos zwrocil uwage jak wyglada przystanek autobusowy na petli-mozna sie pomylis ze smietnikiem,pozdrawiam
Marsjanka
poziom 4
Użytkownik
#268082 28.05.2009 23:12:07
No właśnie mike, tu też działają piwopijcy. Ci sami, których tak broniłeś w innym wątku.
Reklama



Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!