Forum www.kapino.pl, Kąpino,…

Dowcipy
T#26588
Facebook
Reklama



mariusz poziom 6
Lokalizacja: Kąpino
#185204 26.11.2008 21:41:11
i śmiac się tu czy płakac? eh
Sonik poziom 2
#185212 26.11.2008 21:49:16
A co, zdarzają Ci się takie sytuacjepytajnikoczko
mariusz poziom 6
Lokalizacja: Kąpino
#185306 27.11.2008 09:17:21
może nie identyczne ale to juz byłby przypadek kliniczny zmieszany
Sonik poziom 2
#186008 29.11.2008 13:00:21
No to wszystko przed Tobąwykrzyknik
mariusz poziom 6
Lokalizacja: Kąpino
#186101 29.11.2008 17:59:32
dzięki za dobre słowo neutralny
dark poziom 5
#186169 29.11.2008 23:33:45
Trzeba by zajrzeć w metrykę i się zastanowić.
Ale w mówią że śmiech to zdrowie więc puki mogę i pamiętam z czego, to się śmieję, śmieję...
beos70 poziom 6
Lokalizacja: leśna
#189020 06.12.2008 22:47:14
Czym się różni grabarz od stringów?
beos70 poziom 6
Lokalizacja: leśna
#189021 06.12.2008 22:47:39
stringi tak nie pijąoczko
baton poziom 6
#189624 08.12.2008 12:00:51
Porwanie samolotu w stylu rosyjskim - zapiski porywacza

Poniedziałek

Porwaliśmy samolot na lotnisku w Moskwie, pasażerowie jako zakładnicy.
Żądamy miliona dolarów i lotu do Meksyku.

Wtorek.

Czekamy na reakcję władz. Napiliśmy się z pilotami.
Pasażerowie wyciągnęli zapasy.
Napiliśmy się z pasażerami.
Piloci też napili się z pasażerami.

Środa

Przyjechał mediator. Przywiózł wódkę. Napiliśmy się z mediatorem, pilotami i pasażerami.
Mediator prosił, żebyśmy wypuścili połowę pasażerów.
Wypuściliśmy, a co tam.

Czwartek

Pasażerowie wrócili z zapasami wódki. Balanga do rana.
Wypuściliśmy drugą połowę pasażerów i pilotów.

Piątek

Druga połowa pasażerów i piloci wrócili z gorzałą.
Przyprowadzili masę znajomych. Impreza do rana.

Sobota

Do samolotu wpadł specnaz.
Z wódką.
Balanga do poniedziałku.

Poniedziałek

Do samolotu pakują się coraz to nowi ludzie z gorzałą.
Jest milicja, są desantowcy, strażacy, nawet jacyś marynarze.

Wtorek

Nie mamy sił. Chcemy się poddać i uwolnić samolot.
Specnaz się nie zgadza.
Do pilotów przyleciała na imprezę rodzina z Władywostoku. Z wódką.

Środa

Pertraktujemy.
Pasażerowie zgadzają się nas wypuścić, jeśli załatwimy wódkę.
mariusz poziom 6
Lokalizacja: Kąpino
#212759 27.01.2009 09:21:55
Do drzwi puka akwizytor. Otwiera mu kobieta. Akwizytor zaczyna nawijać o swoim produkcie, a kobieta widać że jest wkurzona jego wizytą.
- Spadaj pan - i trzaska mu drzwiami przed nosem.
Jednak drzwi się nie domknęły, uchylają sie lekko, więc akwizytor dalej nawija o swoim wspaniałym produkcie. Kobieta już cała w nerwach, nawet nic nie powiedziała tylko znowu trzaska mocno drzwiami. No, ale drzwi znowu się nie domknęły, więc akwizytor dalej nawija. Baba już nie wytrzymała, wzięła zamach i z całej siły trzasnęła drzwiami. Jednak drzwi znowu się nie domykają, a akwizytor, pokazując w dół, mówi:
- Może pani najpierw kotka zabierze...

############################################################################################

Na targu baca sprzedawał gadającego psa. Turysta nie bardzo wierzył, że pies potrafi gadać.
- Pewnie że potrafię - wtrącił się do rozmowy pies - to nawet sprawiło, że przez pewien czas pracowałem dla MI-5 jako szpieg... Wie pan, nikt nie sądził, że pies potrafi mówić i rozumieć co się przy nim mówi, Rejewski, Różycki i Zygalski coś tam liczyli, ale gdybym nie podsłuchał rozmowy pewnych niemieckich oficerów i nie zdradził ich tajemnic, Enigma do dziś pozostałaby zagadką... No, a po zakończeniu służby pracowałem
trochę jako tłumacz, potem emeryturka, dzieci, stabilizacja...
- Baco, wy na pewno sprzedajecie tego psa?
- Tak.
- A za ile?
- Za 5 złotych.
- Takiego psa?!
- A bo on takie głupoty pieprzy...
Reklama



Admin poziom 5 Administrator 
#215311 29.01.2009 21:48:23
Mała firma podupada finansowo. Szef przychodzi do swych kilku pracowników.
- Wiecie, że nie wiedzie się nam ostatnio najlepiej. Niestety, muszę kogoś zwolnić. Nie podjąłem jeszcze decyzji kogo. Może ktoś z Was dobrowolnie odejdzie? Zastanówcie się.
Wszyscy spojrzeli Po sobie.
Murzyn mówi:
- Mnie nie możesz zwolnić. To byłby rasizm!
- Mnie też nie - mówi jedyna kobieta - to byłby seksizm!
- Mnie tym bardziej - odzywa się kulawy dziadek - to byłaby dyskryminacja niepełnosprawnych!
Spojrzenia wszystkich powędrowały w kierunku młodego, pracowitego człowieka.
- Hmmm - mówi powoli chłopaczek - coś MI się ostatnio zdaje, że chyba jestem gejem...
BonAir poziom 6
Lokalizacja: Kąpino
#215558 30.01.2009 11:43:35


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ FILMY. DARMOWA REJESTRACJA



cool
mariusz poziom 6
Lokalizacja: Kąpino
#215609 30.01.2009 12:50:44


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ FILMY. DARMOWA REJESTRACJA

kiki poziom 6
#216469 31.01.2009 17:49:22
Po filmie od BonAir'a bardzo się podbudowałam brama wjazdowa cała,ściany w garażu też i żadnego dachowania i do Kauflandu na parking nadal mnie wpuszczają oczko
mariusz poziom 6
Lokalizacja: Kąpino
#217984 03.02.2009 08:17:38
Przychodzi babcia do urzędu skarbowego, składa PIT.
Urzędniczka sprawdza i mówi:
- W zasadzie dobrze, ale brakuje pani podpisu.
- Podpisu? Ale jak ja mam się podpisać?
- No, tak jak zawsze się pani podpisuje.
Staruszka wzięła długopis w rękę i napisała:
"Całuję Was gorąco, babcia Aniela."
jarek13
Lokalizacja: Prądnik
#224791 12.02.2009 20:01:18
Świetne. Prosimy o więcej ;-)
BonAir poziom 6
Lokalizacja: Kąpino
#224799 12.02.2009 20:08:39
Szedł facet ulica i zobaczył nowy sklep. Myśli sobie: "Wpadnę". Wita go
uśmiechnięty sprzedawca:


- Dzień dobry. W czym możemy pomóc, co chciałby pan kupić?


Facet się zastanawia i mówi:


- Rękawiczki.


- To proszę podejść do tamtego działu.


Facet idzie do wskazanego działu i mówi:


- Chce kupić rękawiczki.


- Zimowe czy letnie?


- Zimowe.


- To proszę podejść do następnego działu.


Facet poszedł.


- Dzień dobry. Potrzebne mi zimowe rękawiczki.


- Skórzane czy nie?


- Skórzane


- To proszę podejść do następnego działu.


Facet podenerwowany podchodzi do wskazanego stoiska:


- Chce kupić zimowe, skórzane rękawiczki.


- Z klamerka czy bez?


- Z klamerka.


- Proszę podejść do następnego stoiska.


Facet jest juz wkurzony i z trudem powstrzymuje się żeby nie wybuchnąć i


mówi:


- Poproszę rękawiczki, zimowe, skórzane i z klamerka.


- Klamerka na zatrzask czy na rzepy?


- Na rzepy.


- Zapraszam do stoiska naprzeciwko.


Facet nie wytrzymuje i wrzeszczy:


- Proszę przestać się nade mną znęcać!!! Dajcie mi te rękawiczki i pójdę
sobie!!!


- Proszę pana, proszę o cierpliwość, chcemy panu sprzedać dokładnie takie
rękawiczki, jakie pan potrzebuje.


- Facet idzie dalej.


- Poproszę rękawiczki zimowe, skórzane, z klamerka i na rzepy.


- A jaki kolor?


Nagle otwierają się drzwi i do sklepu wchodzi jakiś facet z sedesem świeżo
wyrwanym z podłogi, od którego odstają kawałki glazury. Niesie go na
wyciągniętych rekach, podchodzi do lady i krzyczy:


- Taki mam kurna sedes a taka glazurę !!!!!! Dupe juz wam wczoraj
pokazałem, więc sprzedajcie mi wreszcie JAKIKOLWIEK papier toaletowy
Marsjanka poziom 4
#225798 14.02.2009 00:06:10
Ale się uśmiałam lollollol dobre
Chokai
#226135 14.02.2009 22:49:02
Dobrebardzo szczęśliwy
baton poziom 6
#227342 17.02.2009 10:29:55
Żona została wezwana do szpitala, Bo mąż miał wypadek
Samochodowy. Zdenerwowana czeka na lekarza, wreszcie lekarz się
Pojawia ze współczującą miną.

- I co?! Co z nim, panie doktorze?!
- Cóż... Żyje. To jest dobra wiadomość. Są I złe: mąż, niestety,
będzie musiał przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje.
Koszt: 25 tysięcy złotych...
- Oczywiście, oczywiście - mówi żona.
- Potem potrzebna będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje. Koszt
około 5 tysięcy miesięcznie.
- Tak, tak... - kiwa głową żona.
- Konieczny będzie pobyt w sanatorium, który zajmuje się tego typu
Urazami, plus at rehabilitacja cały czas. NFZ nie refunduje... Koszt
Sanatorium - 10 tysięcy...
- Boże...
- Tak MI przykro... To nie koniec złych wiadomości. NFZ nie
Refunduje również leków, które przepiszemy pani mężowi. A to bardzo
Drogie leki.
- Ile? - blednie żona.
- Miesięcznie około 12, może 15 tysięcy złotych.
- Jezuuu...
- Plus pielęgniarka całą dobę. Na pani koszt. Tu już może się pani
dogadać. Myślę, że znajdzie pani kogoś za 10 zł na godzinę...

Cisza. Żona chowa twarz w dłoniach.

Lekarz wybucha serdecznym śmiechem I klepie żonę Po ramieniu:
- Żartowałem! Nie żyje!

Reklama



Dowcipy
T#26588
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!